Kiedy miałem te 12 lat…

Kiedy miałem te 12 lat, świat zdawał się stać otworem. Życie było jakoś bardziej prostsze. Nikt nie myślał o problemach jutra. Każdy miał swój świat i było to rzeczą zwyczajnie zrozumiałą. Lecz wtem zjawił się on. Przedstawiciel Beżowej krainy o niskim oprocentowaniu. Znanej z bezpiecznej przyszłości oraz kawomatów. Zażądał on oddania hołdu swojemu królestwu, stosując następującą ofertę. Oferował on stabilną prace oraz bezpieczną emeryturę z kontem oszczędnościowym 4%. Jako hołd zażądał on, abym spełnił szereg wymogów, które miały być wystosowane przez wyszczególnioną rade, bowiem w przeciwnym razie skończę źle. Ha! Głupiec! Zagroził końcem. Nie wiedział bowiem… Ja nie zamierzałem kończyć. Ja zamierzałem dopiero zaczynać!
Hujowe przygody – seria animacji rozpoczęta w wakacje 2011 roku, podczas posiadania braku internetu. Znudzony Autor aby posiąść rozrywkę, stworzył ją sobie sam, ucząc się w tydzień podstaw animacji poprzez oporne klikanie do momentu, gdy wyłonił się z tego klikania większy sens. Tak też powstała pierwsza animacja z serii – “nie oglądaj tego, gdyż dlatego.”
Rok później jakość internetu się nie poprawiła, toteż powstała kolejna część.
Będąc użytkownikiem jednego z for Terrari – Terrazone, jeden z użytkowników popadł u mnie w niełaskę, z tego powodu w kolejnej animacji stworzyłem postać króla Regulusa. Postać obwieszczającą się tytułami szlacheckimi, wokół której zawsze było dwoje tych samych przydupasów. Postać ta zagościła na stałe w moim repertuarze.
Kiedy tworzyłem pierwszą część Hujowych Przygód, oglądałem Laboratorium Dextera i przyglądałem się temu jak wyglądała tam animacja oraz wykorzystane tam rozwiązania. W podświadomość miałem wykutą idee tego jak działa wyobraźnia u dzieci, która wyolbrzymia wszystko co się dookoła dzieje. Tak też miałem w głowie idee zbudowania ze znajomymi wielkiego zamku ze śniegu. Jedyne co mi pozostało to narysować to i udostępnić.
Co szybko przychodzi, równie szybko odchodzi.
Jak się można spodziewać, złota era jak przychodzi, tak odchodzi. Wraz ze straconą inspiracją, straciłem również inspiracje. Z tego powodu, następujący filmik jest próbą powtórzenia poprzedniego.
Oda do wolności.
Jako świeżo upieczony pełnoletni obywatel świata, nie musiałem już się borykać z nakazem uczęszczania do placówki karnej ministerstwa oświaty. Jako oficjalnie wolna osoba mogłem w końcu zaznać życia. Życie miało smak piwa na miodzie gryczanym. Bardzo lubię piwo na miodzie gryczanym. Równie bardzo lubię towarzystwo z którym mogę wypić piwo. Kolejne dzieło jest tego dowodem.
Ostatnia część. Zwieńczenie wielkiej serii. Autor już nigdy nie będzie normalny.
Pewnego razu idąc ze znajomymi do sklepu w celu zakupu większej ilości piwa na miodzie gryczanym, zobaczyłem pewną specyficzną postać. Pewnego gościa trzymającego wózek z dzieckiem. Jego spojrzenie mówiło wszystko. Z tego spojrzenia zrodziła się historia o zwykłym wkurwionym zjebie.
2017 rok to był okres jak już odchodziłem od animacji oraz Youtube. Był to bardzo specyficzny okres. Samemu wolałem wtedy programować, a moje filmy składały się z nagrywania relacji z konwentów. Moje dzieło życia zaś zamiast z animacji, składało się z powolnej nauki programowania. Moje wyobcowanie zostało złamane przez jednego fana, który do mnie napisał. Domagał się Super Alka. Chciał go więcej. Zostałem złamany w momencie jak otrzymałem fanarta z tą postacią. Więcej mi nie było trzeba.

Ostatnia warta uwagi animacja z tej serii, to właśnie animacja o Super Alku. W 2018 założyłem kanał LujTV. Miał być on poświęcony animacjom. Szybko się przekonałem że zakładanie kanału od zera w 2018 jest cięższe niż gdy zaczynałem w 2009. Animacja ta jest jedną z zaczętych w 2013, skończona po latach.
Seria Hujowych Przygód już nigdy nie powróciła z różnych względów. Można do nich wliczyć inflacje cen piwa oraz zjawisko rozproszenia dobrego towarzystwa w próżni. Resztę animacji można zobaczyć w zakładce innych/pomniejszych projektów.